
Miejsce mojego miłosierdzia i odpoczynku
Nadprzyrodzone oświecenia Kunegundy Siwiec ze Stryszawy
zanotowane przez ks. Bronisława Bartkowskiego
PAN JEZUS: Zgodne z Moją wolą – każdą twą prośbę wysłuchuję, a co nie jest zgodne – inną łaskę daję, potrzebniejszą do zbawienia, ale każdej prośby wysłuchuję. Módl się o miłosierdzie, bo duże okrucieństwa się dzieją. Bądź spokojna, pokorna, łagodna, cierpliwa i uczynna dla bliźnich. W takiej duszy chętnie odpoczywam.
KUNDUSIA prosi o łaskę miłości, jaką miała św. Teresa.
PAN JEZUS: Udzielam ci tej łaski i pragnę udzielać co raz więcej łask. Jak ona Mi się oddała w zupełności i pracowała tak nad sobą, że nie zależała od siebie i nie stawiała przeszkód, tak i tobie udzielam i mogę udzielać, jeśli nie będziesz stawiać przeszkód. Z mojej miłości i dobroci wypływa miłosierdzie moje. Córko moja, pragnę udzielić ci łask coraz więcej, bo stąd większą mam chwałę, im więcej łask udzielam. Mam Serce otwarte dla ciebie , czerp dla siebie i innych, ile chcesz jako ze zdroju. Co czyni się w sprawach Bożych, należy czynić z gorliwej miłości, a nie ze zwyczaju. Chcę, abyś częściej oddawała Mi chwałę.
KUNDUSIA: przez co mam to czynić?
PAN JEZUS: Przez modlitwę, dobre myśli, przez rozmowę o Mnie, przez duchowną Komunię świętą, Mszę świętą, przez ofiary choćby najmniejsze i cierpienia. W tej chwili, w której rozmawiam z tobą, jedni giną bluźniąc, inni w przerażeniu. Módl się za grzeszników. Doświadczam ich dla ich dobra, a oni Mnie przeklinają. Wynagradzaj Mi aktami: “Jezu mój, kocham Cię”. Módl się wiele za moich biednych grzeszników. Daję ci głęboki pokój duszy, staraj się go zachować, bądź zadowolona ze wszystkiego, co ci daję. Niezadowolenie mąci pokój, a Ja mogę przemawiać tylko w pokoju, a wtedy rozumieć będziesz mogła Moje tajemnice. Unikaj niepotrzebnych rozmów i myśli. Tak Mnie kochaj, aby życie twoje było jednym aktem miłości. Wtedy wszystko co czynić będziesz, w miłość się przemieniać będzie. Wtedy, kiedy zechcesz, będę z tobą rozmawiał. Bądź mi wierna.
KUNDUSIA wcześnie rano wzbudziła w sobie żal za grzechy.
PAN JEZUS: Grzechy masz odpuszczone, wiele łask ci udzielę w sakramencie pokuty. Przez Mego zastępcę udzielę ci tych łask, które w jego ręce złożyłem. Bądź spokojna. Dziecko moje, pracuj w winnicy mojej i pilnuj mojego i twojego czasu, bo stąd mam chwałę. Bądź radością Serca mojego, a Ja będę radością twojego i tak wzajemnie się kochajmy. Gdybyś ty wiedziała, jak Mnie boli, że gardzą [moją] miłością i oddalają się ode Mnie. Ty Mi za nich wynagradzaj.
MATKA BOŻA: Sprawiasz mi radość tym, że umiesz spełniać wolę Syna mojego. Tak bardzo cię miłuję! I Syn mój miłuje cię z całym niebem. Bądź Mu wierna, bo za oblubienicę cię wybrał. Syn mój i Ja błogosławimy tobie w każdej chwili. Zapewniam ci zbawienie twoje.
PAN JEZUS: Z duszą, która się zbliży do Mnie w spokoju i ufności, łączę się, pomimo jej błędów, ściśle. Jam Bogiem pokoju. Niepokoje są sprawami szatańskimi. Gdy przyjdziesz do nieba, zobaczysz miejsca puste. Za jeden akt żalu, miłości, można się zbawić, a przecież dużo dusz idzie na potępienie pomimo łatwego sposobu [zbawienia]. Za wzgardę mojej niepojętej miłości, jest w piekle kara niepojęta. Pragnę takich dusz, które by zapełniały miejsca puste w niebie.
KUNDUSIA żali się, że nie umie kochać Pana Jezusa, że ma za mało okazji do słuchania słowa Bożego.
PAN JEZUS : [Kochanie] Nie od słów zależy , ale od miłości. Któż może cię lepiej ode Mnie zapewnić o mojej miłości. Bądź spokojna, jestem z tobą. Kundusia odczuwa w tym momencie uspokojenie w duszy. Tak czyń, jak żeś się ofiarowała i uczynię cię podobną do Mnie.
KUNDUSIA żali się, że nie wypełnia wszystkiego.
PAN JEZUS: Życiem twoim radość Mi sprawiasz. Patrzę na twoje pragnienia, na twą miłość, a nie na mnogość uczynków twoich. I tak wynagrodzę cię za pragnienia, jakby za uczynki. Bądź spokojna, bo Bogiem pokoju jestem i w sercu twym spoczywam. Na równi z dziatkami, kocham dusze proste, maleńkie , pokorne. W takich duszach znajduję upodobanie. W wielkich i uczonych nie znajduję tak miłego odpoczynku, ale kocham ich i jestem w ich sercach. Słabości twoje giną w miłości jak iskry, ulatujące z ognia.
MATKA BOŻA: Ze łzami błagam Syna mojego aby powstrzymał niezliczone kary wymuszone na sprawiedliwości przez grzechy. Bądźcie spokojni, bo nie będzie tu żadnego niebezpieczeństwa (przyp. 1). Tu będzie miejsce mojego miłosierdzia. Wielu [tu] nawracać się będzie, którzy będą się zbliżać do mnie. Nie oddawaj się zbytnio czytaniu, ale łącz się często ze mną. Pragnę, abyś mnie kochała z całej duszy i udzielam ci łaski do takiego kochania mnie.
KUNDUSIA prosi: Naucz mnie tego!
PAN JEZUS: Spełniaj wolę moją, a Ja twoją spełniać będę i tak będzie wzajemna miłość.
KUNDUSIA prosi o przelanie miłości z Serca Jezusowego do jej serca.
PAN JEZUS: Ja ją przelewam, ale tylko niekiedy daję ci to odczuć, abyś się nie przywiązała do tego. Chcę kształtować serce twoje na wzór mojego.
KUNDUSIA prosi o zjednoczenie.
MATKA BOŻA: Będziesz zjednoczona z Synem moim, ale spełniaj wolę Jego i połącz twoją wolę z Jego [wolą], wtedy jednoczyć się będziesz z Nim.
PAN JEZUS (Środa Popielcowa): Dziecko moje, umartwiaj w poście ciało twoje, czuwaj nad mową, nad słuchem i dozwolonych rzeczy odmawiaj sobie. Nie pomijaj najmniejszej ofiary, bo Ja tak bardzo pragnę od dusz Mi oddanych, ofiar. Wiele się módl za grzeszników, pogan i innowierców. Wszystko to czyń z miłości ku Mnie, a sprawisz Mi radość, sobie zaś zaskarbisz duże zasługi. Tego pragnę, abyś Mi ufała. Ufność wspiera wiarę, a wiara ufność, a pokój głęboki jest fundamentem wiary i ufności. Miłość jest światłem i utwierdzeniem w wierze i ufności. Ufaj Mi dziecko kochane i wierz, że z tobą wspólnie pracuję, modlę się, cierpię. Bądź zawsze spokojna i zadowolona ze wszystkiego. Bądź błogosławiona.
KUNDUSIA prosi, by Pan Jezus wyrzucił z jej serca wszystko to, co się Jemu nie podoba.
PAN JEZUS: Udzielam ci tej łaski, że coraz więcej Mnie będziesz kochać, ale braki natury zostawię, abyś miała okazję do przełamywania się, bo to Mi się podoba, ta walka ze sobą. Słabości i braki zastępuję moją miłością i miłosierdziem.
KUNDUSIA wyraża żal, że musi odejść z kaplicy od Pana Jezusa.
PAN JEZUS: Jestem z tobą i w sercu twoim. Pójdę z tobą. Tabernakulum jest Moją siedzibą, ale w sercu twoim znajduję radość. W Najświętszym Sakramencie mieszkam pod postacią chleba, a w sercu twoim przez wszechmoc moją, z Ojcem i Duchem Świętym, a gdzie Ja jestem, tam jest i Matka moja (przyp. 2).
KUNDUSIA odczuwa obecność Pana Jezusa w sercu.
PAN JEZUS: Na to daję ci odczuć moją obecność, abyś Mi ufała i zawsze była spokojna. Twoja ufność jest jakby drzwiami do Serca mojego. Czerp ze źródła miłości, Serca mojego, kiedy i ile chcesz. Skarby moje daję ci jako oblubienicy, masz wolny dostęp do nich. Pomóż mi ratować dusze czy to przez modlitwy, czy przez cierpienia, ile tylko możesz, niczego nie zaniedbuj, twą nieudolność zastąpię moimi zasługami.
KUNDUSIA: Gdybym wiedziała, że moja modlitwa [jest] wysłuchana.
PAN JEZUS: Tyle razy mówiłem ci, że modlitwa twoja miła Mi i wysłuchana [jest]. Dla dusz, które Mi się oddają w zupełności, nie mam granic w łaskach. Nie tylko są Mi miłe, ale rozbrajają mój ból i gniew. Potrafię z nędzy uczynić największą świętość..
KUNDUSIA chce wziąć na siebie pewne zgryzoty i niepokoje pewnej osoby, choć z obawą wobec własnej nędzy.
PAN JEZUS: Gdybyś chciała, mógłbym to spuścić na ciebie. Owa osoba nie może zrozumieć, na czym polega miłość moja, dlatego nieraz usuwam łaskę od niej. Nie zgadzam się na to, abyś ty to wzięła na siebie, bo spokój w twej duszy umila Mi odpoczynek w niej. A w niepokoju dusza nie rozumie, co do niej przemawiam. Módl się za tę osobę. Kierownikiem twoim będę, a dałem ci zastępcę mego, abyś była wierna, bo tym samym i Mnie wierna będziesz. Bo My jedno jesteśmy. Nie zawiodłem cię i nie zawiodę. Dziecko moje zawsze miej swobodę ducha, bo natężenie sprawiłoby, że przestawałabyś trwać w gorliwości, męczyłoby cię to i nudziło, i mogłabyś ustać. Tak mnie kochaj jak umiesz. A Ja zadowolony z ciebie jestem. Bo dzieci nie myślą o tym, jak rodziców kochać, ale jak umieją, tak kochają, i rodzice są zadowoleni. Nie męcz umysłu natężeniem. Patrzę na twoją wolę i serce twoje.
KUNDUSIA żali się: Nie umiem prosić ani kochać.
PAN JEZUS: Dziecko moje, Ja tę nędzę łaskami obdarzam, radością to jest moją i urabiam taką [duszę] wedle mojej woli. Ale bądź pokorna i bardzo pokorna. Nagradzaj Mi za miłość wzgardzoną. Tak pragnę zbawienia dusz, bo każda [dusza] jest moim tchnieniem i ma wrócić do Mnie. Życie oddałem za dusze i wycierpiałem okrutne męki. Moją pociechą w męce było to, że dusze będą korzystać z Męki i na wieki [będą] Mnie miłować . Dusza, która idzie na potępienie, wzgardziwszy miłością, ból Mi zadaje. Twa dusza była już przy Męce mojej, pociechą, że Mnie będziesz kochać i za tych, co gardzą miłością moją. Gdybyś wiedziała, córko moja, jak pragnę zbawienia każdej duszy, to byś wszystko czyniła, co możliwe, aby zadość uczynić memu pragnieniu. Możesz Mi dopomóc. Miłość moja i dobroć są źródłem miłosierdzia, a błogosławiona dusza, która miłosierdzie otrzymuje i kieruje się miłosierdziem. Szczęśliwa taka dusza. Trzeba mieć wyrozumiałość dla błędów wszystkich ludzi. Ja sądzić będę każdego według jego pojęcia, a nie wedle sądów ludzkich.
KUNDUSIA : Skoro Pan Jezus przychodzi z ciałem i duszą i bóstwem, a więc i z cnotami, prosi Go o cnoty pokory i cierpliwości.
PAN JEZUS: Udzielam ci łask i pomnażać je będę, i dodawać nowych, ufaj Mi, bo wszystko mogę. Więcej dusz nawróci się przykładem niż porywczą gorliwością. (Niedziela Palmowa): Czytaj w Księdze Miłości o miłości, jaką was umiłowałem. Księgą tą, to życie moje i moja miłość. Z drugiej strony, w drugiej księdze, o niewdzięczności ludzkiej czytaj. Za nich wynagradzaj, za grzeszników gardzących miłością moją. Już tu będziesz obdarzona szczęściem pokoju, jakiego grzesznicy nie mają, a w niebie Ja będę nagrodą twoją. Powinnaś być zawsze spokojna i zagłębiać się w tym pokoju, bo otrzymałaś wielką łaskę, która nie będzie odjęta od ciebie.
KUNDUSIA prosi, aby odjęta jej była miłość własna, bo może się ona ukrywa i Kundusia jej nie widzi.
PAN JEZUS: Nie uczynię tego, bo krzywdę bym ci uczynił. Dziecko moje to jest moją radością największą, że się zapierasz siebie i z tego chwałę mam. To ciągłe przezwyciężanie miłości własnej jest radością moją, gdybyś od tego była wolna, nie miałabyś zasług, a ja chwały. Ja jestem Miłością, przez ciebie i za tobą pracuję. Zatapiaj się w miłości mojej, a tak nie będziesz odczuwać przeciwności.
KUNDUSIA odczuwa obecność Jezusa w swoim sercu
PAN JEZUS: Na to daję ci odczuć obecność moją w twoim sercu, abyś się umacniała w wierze i ufności, i tak w pokoju pozostawała. Córko moja, nawiedzam cię cierpieniem, bo przyjmując je z ochotą, miłość tym większą Mi okazujesz. Wtedy płacisz Mi miłością za moją miłość. Bo przecież łączę się ściślej z duszą. Potokiem łask obdarzę cię za przyjmowanie cierpień. (Wielki Piątek): W Męce mojej pociechą Mi było to, że znajdą się dusze, które Mnie będą kochać. Podwójnie cierpię od grzeszników: nad stratą ich dusz i nad tym, że nie korzystają z moich cierpień. Módl się i czyń jak najwięcej ofiar, by ratować dusze. (Wielkanoc): Córko moja, winszuję ci radości, jakiej zaznasz w niebie, bez końca. Ta radość rozpocznie ci się od chwili skonania, rozstania duszy i ciała, staniesz się na wieki moją oblubienicą. Dzieci dobre, gdy widzą, iż rodzicom dzieje się krzywda, przeszkadzają jej, bronią rodziców. Dziecko, kochające Mnie, stara się przeszkadzać, ile może, krzywdzie mojej. Duszom, które nie współboleją ze mną, nie udzielam łask nadzwyczajnych, jak udzielam tym, co pocieszają Serce moje za grzeszników. Dziecko moje, zapewniałem cię tyle razy, że zostanę z wami, więc nie słuchaj ludzkich wieści. Wiara jest złączona z ufnością, a miłość jest ogniwem łączącym wiarę z ufnością. Dołącza się do tego cnota męstwa.
KUNDUSIA ofiaruje Panu Jezusowi ciało i duszę i prosi, aby kierował wszystkim.
PAN JEZUS: Kiedy Mi się oddajesz, to nie należysz już do siebie, ale do Mnie. Więc pilną bądź w wykonywaniu tego, czego od ciebie żądam. Kiedy daje się coś komuś, to mu się tego nie odbiera. Każdy kapłan jest przeznaczony do grona dusz uprzywilejowanych, ale zależy to od tego, czy spełnia to, co do dusz uprzywilejowanych należy. Dziecko moje, jestem Bogiem miłości i pokoju. Odpoczynek znajduję w takiej duszy, która zachowa spokój, a zamęt jest Mi niemiły. Pokój nie na tym polega, żeby nie doznawać przeciwności, pokój od miłości, wierności i cierpliwości. Pragnę zbawienia każdej duszy, a który grzesznik zwróci się do Mnie przez żal i pragnienie spowiedzi oraz miłowania Mnie, w tej chwili grzechy odpuszczam i uczynię go świętym i do Serca przytulam. A cóż dopiero mówić o miłości dla dusz, które Mnie miłują dziecięcą miłością. Nie mam granic w udzielaniu łask. Słabości i upadki codzienne nikną w mej miłości.
KUNDUSIA pyta: jaki powinien być spowiednik?
PAN JEZUS: Więcej ma się kierować miłosierdziem niż sprawiedliwością. Cel sprawiedliwości do Mnie należy, stąd w konfesjonale więcej miłosierdziem ma się kierować. Gdzie potrzeba, trzeba wykonać sąd wedle sprawiedliwości. W miłości jest zarodek głębokiego pokoju.
MATKA BOŻA: Dziecko moje najmilsze, pragniesz miłować Syna mojego za innych, którzy ogrom miłości Jego odrzucają. Tym pragnieniem umilasz w sercu swoim pobyt Syna mojego, bo On tak pragnie zbawienia każdej duszy. Im większa miłość, tym większy ból zadany przez wzgardę tej miłości. Zawsze jestem z tobą, a gdzie Ja, tam jest i Syn mój. Bądź błogosławiona dziecino moja.
PAN JEZUS: Ty wiesz jak cię miłuję, i ile łask otrzymujesz, ale tego nie wiesz, jakie łaski w przyszłości otrzymasz, bo gdybyś wiedziała, serce pękłoby ci z nadmiaru radości. Bądź pokorna, bądź bardzo pokorna, bo im pokorniejsza dusza, tym większą radość Mi sprawia, i takiej duszy łask udzielam bez miary. Na każdym kroku ćwicz się w cierpliwości, a tym samym przez cierpliwość w pokorze, a pokój duszy w tym znajdziesz. Łączę się z duszą i budzę w niej pragnienie cierpienia, a dusza, która tym pragnieniom się oddaje, sprawia Mi radość, i tą radością znów się dzielę z duszą. Jedno z nią jesteśmy. Rozważaj dobroć moją, miłość moją, com uczynił dla ciebie. Nie dość, żem cierpiał dla ciebie, ale udzielam ci łask w każdej chwili. Odwzajemniaj Mi miłością. Bądź skrupulatna co do wyzyskiwania czasu, bo wiele możesz pomóc w zbawianiu i ratowaniu dusz. Ponawiaj często intencję, że chcesz wszystko czynić z miłości. Skoroś obrała drogę dziecięctwa i oddajesz Mi się na własność, to zupełnie bądź zdana na wolę moją, i to czyń, czym Ja, jako własnością moją chcę pokierować. Miej usposobienie w ufności jako dziecko. Pilną bądź w modlitwie, bo tym uwielbiasz dobroć moją. Czuwaj nad tym, by składać choćby najmniejsze ofiary. Dziecko szczęśliwe się czuje i bezpieczne, i spokojne w objęciach matki. O nic się nie lęka, gdy jest na łonie rodziców. Ciebie mam zawsze w objęciach, bądź zawsze spokojna, niczego się nie lękaj, boś bezpieczna jest pod moją opieką. Miłuj Mnie dziecięcą miłością, bo takich dusz mam mało, co by Mnie jak dzieci kochały. Gdy przychodzę do ciebie z człowieczeństwem i bóstwem, na własność ci się oddaję z moimi skarbami. Pomnażam twoją miłość, ufność, daję ci głęboki pokój duszy. Jesteś szczęśliwa tu na ziemi i na wieki będziesz. Dziel się twoją szczęśliwością z drugimi.
KUNDUSIA w tym momencie odczuwa szczęśliwość i błogość.
PAN JEZUS: Daję ci to odczuć w twoich zmysłach. W małym niebie, w sercu twoim obrałem Sobie mieszkanie. Rozpalam w sercu twym ogień miłości i w niej nikną twe słabości i ułomności.
KUNDUSIA przez dwa dni nie słyszy głosu Pana Jezusa.
MATKA BOŻA: Przyjmij spokojnie to doświadczenie; (bądź spokojna) wtedy gdy Jezus daje ci tę łaskę, czy też, gdy nie daje.
PAN JEZUS: Matka Moja była jest i będzie królową Polski!
MATKA BOŻA: Polacy dlatego tak dzielnie się biją, że czczą mnie, a ja upraszam im u Syna mojego odwagę i dzielność (przyp. 3).
PAN JEZUS: Staję na ołtarzu jako Pośrednik. Nie dość, że cierpiałem na krzyżu, ale staję na ołtarzu, by ofiarować się Ojcu niebieskiemu przez mego zastępcę [kapłana] i tak składam Ojcu niebieskiemu ofiarę, i tym sprawiam [Mu] radość. Im dusza odprawiającego [kapłana] niewinniejsza, tym większa chwała Ojca niebieskiego. (Wniebowstąpienie Pańskie): Częściej przenoś się myślą do nieba i myśl o miłości jaką was umiłowałem, niebo wam przygotowałem i na wieki tam szczęśliwi będziecie. Wspomnienie na to ma być bodźcem do miłości i do pracy dla nieba. Pragnę zbawiać wszystkich grzeszników. Co do dusz wybranych, oddanych Mi, mam pragnienie udzielania im jak najwięcej łask. Te dusze zadośćczynią temu pragnieniu, które wynagradzają za tych co odrzucają moją miłość. Z tego zadośćuczynienia mam radość.
KUNDUSIA składa akt całkowitego ofiarowania się Jezusowi.
PAN JEZUS: Tym oddaniem sprawiasz Mi radość. Twoje serce chcę urabiać wedle mojej woli. Będę ci udzielał coraz więcej światła, pomnożę miłość i pokorę. Sam urabiam serce twoje, abym mógł znaleźć w nim miły odpoczynek. Ze wszystkich stron zadają Mi boleść, krzywdę Mi wyrządzają, niech więc w twoim sercu mam odpoczynek. Przeze Mnie i ze Mną będziesz wykonywać wszystkie ofiary i cierpienia. Połączone z moją Ofiarą sprawiają [Mi] radość. Pomożesz Mi wielce do zbawiania dusz. Reszty sam dokonam. Będę ci błogosławić na każdym kroku. Jak ojciec musi karać występne dzieci, aby się poprawiły, tak i Ja muszę karać i karzę, aby na drogę zbawienia naprowadzić. Z miłości więc to czynię. Boleść Mi zadają ludzie złym życiem. Bądź cierpliwa. Udzielam ci męstwa w cierpieniu, abyś w przeciwnościach, jakimi cię nawiedzam, była cierpliwa. Nie tylko Mnie proś, ale chcę, abyś rozmawiała ze Mną, kiedykolwiek chcesz. Radź się o wszystko, mów o miłości mojej. Gdybyś ze [swoim] gościem nie rozmawiała, nie byłby zadowolony, tak i Ja chcę, abyś ze Mną rozmawiała. Duszy, która Mnie miłuje samolubną miłością, gotowym udzielać łask, ale ona je odrzuca.
KUNDUSIA prosi o chleb powszedni dla Sióstr Zmartwychwstanek.
PAN JEZUS: Udzielę im go, bo one myślą o Mnie, a Ja o nich myślę. (Zielone Świątki) KUNDUSIA prosi o pełnię darów Ducha Świętego.
PAN JEZUS: Wyleję w całej pełni dary moje na dusze, które Mi się w zupełności oddają i serca mają opróżnione. Radością moją jest udzielać tych darów. Raduj się, bo kocham cię z całym niebem. Bądź pociechą Serca mojego. Dałem ci spróbować małą cząstkę mojego bólu, jakiego doznaję od grzeszników. Czekam z miłosierdziem, a oni oddalają się i gardzą. Im dłużej czekam, tym więcej podwajają moją boleść. Ty, dziecko moje, wynagradzaj, jednocz się w Komunii duchownej, a będziesz pociechą Serca mojego.
KUNDUSIA ofiaruje się Jezusowi ze [swymi] słabościami i skłonnościami.
PAN JEZUS: Słabościami Mnie nie zasmucasz. Gdy dzieci kochają rodziców, to rodzice nie zrażają się słabościami swoich dzieci. W poczuciu słabości mieści się pokora, a do pokornych tym więcej się zniżam.
MATKA BOŻA: Rozmowę twą z moim Synem bierz poważnie, a nie poddawaj się wątpliwościom, bo dzieci małe, o co proszą i co mają obiecane od rodziców, w to nie wątpią i nie mają obaw.
PAN JEZUS: Skoroś obrała drogę dziecięctwa i idziesz nią do Mnie, to miej wiarę i nie wątp w to, o co prosisz i co słyszysz. Pomnożę ci miłość i ufność dziecięcą, a miej wiarę dziecięcą, ta wiara umocni ufność, miłość i pokój. Przez sakrament pokuty i słowa absolucji (przyp. 4) upiększam szatę niewinności, jest jakby zanurzona w mojej Krwi Najświętszej. Gdyby ludzie wiedzieli, jakich łask doznają [oprócz odpuszczenia grzechów] szczególnie ci, którzy są Mi wierni. We wszystkich sprawach duchowych działa Duch Święty. Przez Niego udzielam skarbów moich. Przez moją wszechmoc zamieszkuję w sercu człowieka. Patrzę na usposobienie człowieka, na jego pragnienie. Uświęcam taką duszę, bo nie patrzę na ilość uczynków, ale na dobrą wolę, usposobienie, i wtedy udzielam łask ku uświęceniu. We własnej woli kryje się miłość własna. Nie tylko wolno nam czcić Trójcę Przenajświętszą ale te trzy osoby zamieszkują w sercu człowieka i [z nim] dzielą się skarbami swoimi. Dusza, wynagradzająca za gardzących, łaską i miłością radość Mi sprawia.
KUNDUSIA łączy własne pragnienia z pragnieniami Pana Jezusa.
PAN JEZUS: Tym radość Mi sprawiłaś, że łączysz pragnienia własne z moimi. Udzielam ci tych łask, których pragnąłem udzielić tym, co mą miłością gardzą. Ty Mi będziesz wynagradzać i tym spełnisz wolę moją i zadośćuczynisz pragnieniu memu, żeby Mnie wszyscy kochali i zbawieni byli.
KUNDUSIA ofiarowuje Panu Jezusowi własną słabość i nicość.
PAN JEZUS: Gdy serce jest opróżnione z miłości własnej, napełniam je łaskami. Nie należysz już wtedy do siebie, ale do Mnie i będziesz ode Mnie zależna. Dam ci głęboki pokój. Dobry żołnierz walczy ochoczo i wódz [jest] z niego zadowolony, a z tego co nie walczy, wódz nie jest zadowolony. Walka i zwyciężanie siebie sprawia Mi radość i miłuję taką duszę. Dziecko, które Mi się w zupełności oddało, niech się niczego nie boi, bo jest w objęciach moich. Bo i dziecko w objęciach ojca czuje się bezpieczne. Pukam do serc ludzkich, do każdego. Czekam, że otworzą i wpuszczą Mnie do wnętrza. Jakaż radość dla Mnie i całego nieba, gdy taka dusza otworzy serce swoje na moje przyjęcie! Będę cię nawiedzał przeciwnościami. Dam ci moje Serce na własność, ze wszystkimi skarbami: dobrocią i miłością. Będziesz Mnie kochać moim Sercem. Przeciwności, którymi cię nawiedzę, znoś z radością. Przez twoje pragnienia, w objęciach moich unosić cię będę na szczyt góry miłości.
MATKA BOŻA: Staraj się przyozdobić cnotami serce swoje, dla Syna mojego, ku Jego radości. To będą jakby kwiaty dla Niego. W zaparciu się będzie i ofiara, i cnota. Pozostanę [tu] z wami z radością. Błogosławić wam będę i pozostaniecie pod moją opieką.
PAN JEZUS: W tym radość Mi sprawiasz, gdy wiele modlić się będziesz za grzeszników.
KUNDUSIA ofiaruje świętość i doskonałość Jezusa na dopełnienie braków dusz czyśćcowych, a szczególnie krewnych.
PAN JEZUS: Nie tylko dopełniam duszom ich braki cnót, ale i twoje braki i nieudolności. We Francji karmelitanki prośbami wspomagają do zwycięstwa…
KUNDUSIA żali się Panu Jezusowi na swoją słabość.
PAN JEZUS: Nie chcę od ciebie nic innego, jak tylko abyś Mi płaciła miłością za miłość. Rodzice nie wymagają od słabych dzieci nic, a szczególniejszą jeszcze troskliwością je otaczają. Tak i Ja . Im słabszą się czujesz, tym więcej łask udzielam i większą otaczam opieką i w objęciach moich unoszę. Nigdy nie wyrównasz tej miłości, jaką Ja miłuję. Wobec mej miłości wasza jest zawsze słaba. Własną moją miłością umacniam [duszę] i daję [jej] siłę. Rodzice nie patrzą na słabość dziecka. Jestem zadowolony [twoim] pragnieniem i usposobieniem. Z radością znoś, czym cię nawiedzać będę, a będziesz postępować w miłości. Gdy to uczynisz, okażesz Mi tym miłość. To jest dowód mej miłości, iż cierpienia ci daję. Wiara umacnia ufność. Miej wiarę. Często ofiaruj krew i łzy moje Ojcu Przedwiecznemu; przez to możesz dużo dusz uratować. Oblubienicą moją jesteś, a Ja twoim Oblubieńcem. Skarby moje daję ci, abyś się nimi dzieliła z innymi. Daję ci odczuć obecność moja i pokój głęboki, jakiego bezbożni nie znają i nie doznają go.
MATKA BOŻA (Na wieść o zastosowaniu przez Niemców nowej broni V1): Nie masz wynalazków nad moc i siłę Syna mojego. Dużo dusz, nawet codziennie, zyskać możesz Synowi mojemu, jeśli modlić się będziesz przeze mnie do Niego.
PAN JEZUS (Przenajświętszej Krwi Pana Jezusa): Wiedz, że do ostatniej kropli wylałem krew dla zbawienia ludzkości. Tak was umiłowałem, aby wszystkich zbawić i uszczęśliwić. Jak Mnie to boli, że moją miłością tak gardzą. Ja tak bardzo pragnę zbawienia wszystkich, ty zadośćuczynisz memu pragnieniu, gdy stać będziesz pod krzyżem, zbierać będziesz krew moją wylaną, a ponawianą w każdej chwili, w każdej sekundzie we Mszy świętej. Wylewać ją możesz na dusze moje przez ofiarowanie jej Ojcu Przedwiecznemu. Za każdym ofiarowaniem dusze grzeszników od piekła możesz wybawić. Swoje cierpienia łącz z moją Ofiarą, w ten sposób możesz zadość czynić pragnieniom moim i radość Mi sprawiać będziesz. Takich dusz czułych mam mało, które by czuły ze Mną boleść moją. Udzielam ci łask do umiłowania cierpień. Gdy będziesz miłowała cierpienia i przeciwności, Mnie będziesz miłować. Ze Mną i przeze Mnie będziesz miłować bliźnich swoich. Błogosławić ci będę. Rodzice miłują najbardziej dzieci najmniejsze. Im dusza mniejsza, tym więcej ją miłuję, i tym więcej łask jej udzielam. Dusze małe posiadają moją pokorę. Tej łaski pokory [Ja] im udzielam.
KUNDUSIA ofiaruje Panu Jezusowi serce, duszę i własne skłonności.
PAN JEZUS: Gdy podaruje się komuś jakąś podartą suknię, obdarowany tak ją naprawi, że będzie jak nowa. Ja duszę twą naprawię moimi zasługami i miłością i piękniejszą się stanie. Gdy przychodzę do serca, ubogacam duszę. Moje skarby stają się jej własnością, daję jej prawo i wolność, aby się z innymi dzieliła. (29 VI 1944 r.) Ojciec św. zaufał Mi, a ufność czyni cuda. Teraz cieszy się i wielbi moje miłosierdzie i dobroć moją. I z otoczeniem dziękuje Mi, że ocaliłem Rzym bez szkód. Na wieki cieszyć się będziesz ze Mną za to, że obecnie bolejesz nad tym, co Mi grzesznicy [cierpień] zadają. Serce przyozdobione kwiatami: pokory, uprzejmości i cierpliwości umila Mi pobyt w duszy.
MATKA BOŻA: Ty nie należysz do dusz pysznych. Syn mój bowiem przemawia tylko do dusz pokornych i nadal do ciebie będzie przemawiał. Prośby twoje są wysłuchiwane, módl się a nie ustawaj, bo wiele możesz uprosić dla siebie i dla innych.
PAN JEZUS: Oddaję ci się na własność: bóstwo moje, ciało moje, Serce moje ze wszystkimi skarbami i z krzyżem. W miłości wzajemnej zamieniasz życie swoje i zjednoczeni jesteśmy w jedno. Krzyż, który mam, jest godłem mojej miłości, z niego czerp skarby dla siebie i innych. Nie sama będziesz pracować, ale ze Mną i przeze Mnie, przez cierpienia tak miłe, najmilsze Sercu mojemu. Krzyż będzie radością twoją, gdy go ujrzysz na sądzie [ostatecznym]. Ci, co go niechętnie niosą, tylko wloką za sobą, lękać się będą krzyża. Gdy staniesz na progu wieczności, krzyż zostanie ci odjęty, a otrzymasz palmę zwycięstwa. Błogosławić ci będę w każdej chwili. Jestem twoim Bogiem pokoju. Pokora daje ci siłę do cierpliwości, umacnia w ufności. Szczęście dusza znajdzie w pokoju. Tobie dana jest ta łaska. Jakże ten pokój jednych buduje, innym czyni wyrzuty sumienia. W zaparciu [się] samego siebie jest miłość ofiarna, którą można zbawiać dusze. Rozważaj moją miłość i ludzką niewdzięczność. Niewdzięczność spotyka Mnie od większości, nawet od tych, co się Mi oddali na służbę. Ty wynagradzaj Mi wiernością. Wyrozumiałość na błędy i słabości rośnie z miłością dla ludzi, i z tym większą litością pochylać się będzie nad nędzą ludzką. Jak matka pochyla się nad dzieckiem słabym, które wpadło w błoto, i z miłością pomaga powstać, tak i [człowiek] wyrozumiały.
MATKA BOŻA: Jestem matką pięknej miłości dla moich wybranych dzieci, a dla grzeszników matką miłosierdzia. Przyozdabiam dzieci moje miłością i innymi cnotami, aby mojemu Synowi miło było w ich sercach.
KUNDUSIA prosi “aby sam Pan Jezus stał się jej światłością skoro jest samą nędzą “.
PAN JEZUS: Przychodzę w Komunii św. i łączę się z duszą, choć nie zawsze to odczuwasz. Łączę się tak ściśle, że w twoim sercu zostaję przez moją wszechmoc i wielbię Ojca Przedwiecznego przez ciebie i z tobą, a ty wielbisz przeze Mnie Ojca tak jedno jesteśmy, i tak upodabniam cię do Siebie. Przeze Mnie wszystko czynisz. W tabernakulum ludzie Mnie wielbią, w sercu twoim sam wielbię Ojca z tobą i przez ciebie, a ty to czynisz ze Mną i przeze Mnie. Jakże pragnę zbawienia dusz, nie dlatego żeby Mi to było potrzebne do szczęścia, ale dlatego, żem dla nich tak cierpiał, pragnę je uszczęśliwiać. Starannie przygotuj się do spowiedzi. W tym sakramencie zanurzam niejako we krwi mojej szatę niewinności, odnawiam i upiększam ją. Poza tym i innych łask udzielam. W Komunii św. łączę się tak ściśle, jak jedno są promienie słoneczne i słońce. Daję ci odczuć Moją obecność, ale gdy krzyżem cię nawiedzam, tak samo łączę się z tobą. Przez twoje pragnienie (miłości zbawiania dusz) (przyp. 5) miłość twoja upodabnia się do mojej i jedno się stajemy.
KUNDUSIA po przyjęciu Komunii św. ofiarowuje Matce Najświętszej Dzieciątko Jezus z tym, by je Kundusi zwróciła.
MATKA BOŻA: Syna mojego masz zawsze w sercu, a dzielisz się ze mną miłością.
PAN JEZUS: Podzieliłaś się miłością z Matką moją , dlatego przez wieczność całą dzielić się będę z tobą szczęśliwością moją i już tu na ziemi się dzielę. Skorom cię wziął za oblubienice, oddaję ci się na własność ze wszystkimi przymiotami, z miłosierdziem i bóstwem, i ściśle jednoczę się z tobą. I niebo moje jest twoim. Niczym się nie niepokój. Choć odczuwasz jakieś przejścia, nie trać pokoju. Chcę, abyś w nim trwała. Do takich [dusz] przemawiam, które są zupełnie spokojne. Schowaj Mnie do serca twego przed grzesznikami, bo okrutny ból Mi zadają. Dziecko moje, bądź roztropna, czuwaj nad sobą, nie dopytuj się zbytnio ludzi, bo to wywołuje niepokój. Tak się zachowuj, jakbyś na ziemi była ty i Ja.. Chcę twego spokoju. Czego się przypadkiem dowiesz od ludzi, mów o tym ze Mną, a Ja ci powiem, ale nie dopytuj się. Złóż ofiarę z takich rozmów i czuwaj nad dotrzymywaniem. Jeśli upadniesz ze słabości, a uczynisz akt żalu, wtedy jeszcze większą mam z tego chwałę. Ukochałem cię miłością czynną i niepojętą, na każdym kroku udzielam ci łask, i nic innego nie pragnę, jeno by Mi płacono gorącą, ofiarną, czułą [miłością]. Moja miłość dla wybranych [osób] niepojęta jest rozumowi ludzkiemu. Polska zakwitnie pod berłem Matki mojej i wyda świętych przez pracę moich zastępców i modły dusz wybranych. Pragnę zbawiać wszystkie dusze. Darzę łaskami dusze Mi oddane, unoszę [je] w objęciach. Tak bardzo miłuję dusze, że gotów jestem cierpieć za każdą z osobna to, com wycierpiał za całą ludzkość. Kochaj Mnie miłością ofiarną, przeciwności znoś w spokoju: one są przeciwne tobie, ale Mnie są miłe, bo Ja w każdej chwili jestem ofiarą dla ciebie, więc i ty łącz swoją ofiarę z moją. Nawiedzenia znoś z radością, a zaskarbisz sobie zasługi i dla siebie, i dla innych, a stąd chwałę mieć będziesz. Ze wszystkiego bądź zadowolona. Moje pragnienie zbawienia dusz w porównaniu z Męką moją jest tak wielkie, że przewyższa mękę ciała [mojego]. A gdy znajdzie się dusza, która pomaga Mi zbawiać dusze, zadośćczyni Memu pragnieniu. Jak ziemscy ludzie dbają i troszczą się o skarby przejściowe, tak oblubienica moja powinna starać się o mój majątek, o dusze nieśmiertelne. Gdzie Ja jestem, tam i Matka moja.
KUNDUSIA prosi o pokorę.
PAN JEZUS: Ukochaj własną nicość i słabość, a cokolwiek otrzymujesz, oddawaj Mi z powrotem z dziękczynieniem. Darzyć cię będę łaskami wielkimi. Sługa, rzeczy pana nie uważa za swoje, ale wierny jest i otrzymuje nagrodę poza należną zapłatą. Bądź wierna w służbie mojej. Mam staranie o każde; nawet najmniejsze stworzenie przestałoby istnieć, gdybym go nie podtrzymywał. A szczególne staranie mam nad duszami Mi oddanymi. W objęciach moich je noszę. Miłujesz Mnie, gdy jesteś cierpliwa w przeciwnościach, modlisz się, czynisz ofiary. Czuwaj, bo skłonna jesteś do zajmowania się rzeczami zewnętrznymi i łatwo przez to stajesz się obojętną. Tęsknota za Mną pociąga Mnie do ciebie i łączę się przez nią jak najściślej. Jak dzieci tęsknią za obecnością rodziców, tak twoja tęsknota pociąga Mnie. Moja miłość pokrywa twoją miłość własną. Zapieraj się sama siebie, bo to jest ofiara, którą Mi składasz. Zachowaj zupełny spokój.
KUNDUSIA prosi o opiekę Matkę Bożą.
MATKA BOŻA: Jestem matką wszystkich dzieci, jestem matką miłosierdzia. Szczególnie dla tych, którzy mnie miłują. Dla nich jestem i na wieki pozostanę matką. Wszelkie pokuty, cierpienia, modlitwy nie wyrównają wartości jednej ofiary Mszy św.
PAN JEZUS ( o jednej chorej siostrze): Doświadczyłem ją, by odnowiła życie wewnętrzne; wróci do zdrowia. Twą nieudolność zastępuję własnymi zasługami. Jeśliby było lenistwo, to ono przeszkadzałoby w wierności.
KUNDUSIA ofiaruje Panu Jezusowi własne serce, by móc Go kochać Jego sercem.
PAN JEZUS: Nie tylko wtedy kształtuję twoje serce, kiedy się łączę w Komunii św., ale i wtedy, gdy cię cierpieniami i krzyżami nawiedzam. Widziałaś na obrazie moje Serce okolone cierniami i krzyżem. Tak, gdy kształtuję serce na wzór mojego, nawiedzam je cierpieniami. A jak na obrazie z Serca wydobywają się płomienie, tak [w sercu] zapalam miłość, a z niej wypływają inne cnoty: cierpliwość łagodność, pokora, uprzejmość. (Podwyższenie Krzyża 14 września): Umiłowałem krzyż i życie na nim położyłem. Krzyżem dzielę się z moimi wybranymi. To jest największy skarb i szczęście: przyjąć krzyż tak go umiłować, jak Ja go umiłowałem. Takie dusze obdarzę nadzwyczajnymi łaskami. Niesienie krzyża jest przeciwne naturze, ale przezwyciężenie się jest Mi miłe i radość Mi sprawia. Dlatego wybranych nawiedzam krzyżami. Cierpienia znoszone z radością, sprawiają Mi radość. Przez cierpienia można ze Mną współodkupywać dusze. Całą ludzkość nawiedzam [nimi] nawet bez prośby. Wolą moją jednak jest, by prosić o łaskę znoszenia krzyża z radością. Nie podziękowałaś Mi za to, że cię wybrałem do współpracy z kapłanami nad zbawieniem dusz, za to szczęście, że współpracujesz w mojej winnicy przez modlitwy, ofiary i cierpienia. Bądź pilna w tej pracy. Szczęśliwa jesteś i będziesz na wieki za tą współpracę.
MATKA BOŻA ( Matki Bożej Bolesnej 15 września): Przez całe życie, jak i mój Syn, szłam drogą cierpienia, ale nie traciłam pokoju i radości wewnętrznej. Syn mój nie może prowadzić dusz wybranych inną drogą, jak tylko tą, którą sam przeszedł.
KUNDUSIA: Niestety, w moim życiu nie spełniam tego, na co się oddaję.
PAN JEZUS: To jest za mało wolę oddawać, a nie wykonywać w całości. Tyle razy pouczałem cię, w czym zawiera się wola moja. To wykonuj, czego żądam od ciebie, z miłości do Mnie, a wtedy wykonasz wolę moją i uświęcać się będziesz coraz więcej, bom Ja gotów udzielać ci łask i udzielam. Coraz milszą Mi stawać się będziesz. ( Po nieporozumieniu z pewną osobą): Bądź spokojna zupełnie i idź drogą raz obraną. Bo niepokój i zamęt ściąga jakby magnesem myśli mściwe, niepotrzebne. Pokój zamącony może przynieść szkodę duszy i ciału. Staraj się więc wracać do pokoju i opanować niepokój.
ŚWIĘTA TERESA OD DZIECIĄTKA JEZUS (3 października): Siostro moja, bądź spokojna. Ja doznałam łaski z miłosierdzia Bożego. Była mi dana łaska nadzwyczajna: miałam wzór z miłosierdzia Bożego, z mojego Oblubieńca. Odzwierciedlałam Go moim życiem i cnotami. Potężnie byłam wspierana łaską do pełnienia cnót, do ofiar i cierpień, i dlatego łatwo mi było je wykonywać. Każdej duszy, która pragnie iść drożyną miłości, gotów jest Bóg udzielić łask z dobroci i miłosierdzia swojego, i udziela ich z radością. Staraj się sprawiać Sercu Jezusowemu coraz większą radość. Miłe są Jezusowi modlitwy, ale milsze cierpienia, bo wtedy dusza, która z radością cierpi, upodabnia się do swego Oblubieńca i ściśle się z Nim jednoczy. Dlatego doznałam tak miłego przyjęcia i upodobniłam się do mego Oblubieńca, że umiłowałam cierpienia; żyłam w zaparciu się samej siebie. Przez umiłowanie cierpień wyniszcza się miłość własna, a o ile wyniszczy się miłość własna, o tyle więcej udzieli Bóg miłości swojej i ona wzrasta. Nadzwyczajnych łask udzieli Pan Jezus w wykonywaniu ofiar. Jak szczęśliwa ta dusza, która na ziemi umiłowała cierpienia; na każdym kroku Jezus jej błogosławi.
KUNDUSIA wyraża życzenie, by umieć naśladować św. Terenię.
ŚWIĘTA TERESA OD DZIECIĄTKA JEZUS: W trudnościach, jakie przechodzisz, bądź zawsze spokojna, jakby nic nie zaszło, bo w twoim sercu Pan Jezus odpoczywa. Każdy człowiek, który chce zasnąć, pragnie spokoju. Pan Jezus w duszy spokojnej jakby zasypiał. Siostro moja, ty im pomożesz kochać Oblubieńca naszego, gdy pójdziesz drogą wskazaną, z dobroci i miłosierdzia Bożego, przeze mnie, a ja ci pomagać będę kochać Pana Jezusa i wspierać cię będę Moimi prośbami. Siostro moja ukochana, jesteś królową, bo cię wybrał Pan Jezus na oblubienicę swoją. Droga, którą idziesz, jest drogą królewską. Idąc nią, na pewno trafisz do Chrystusa Króla. Droga ta dostępna jest dla każdej duszy.
PAN JEZUS: Przyozdabiaj serce swe cnotami . Ja sam je przyozdobię, ale kwiatami przez ciebie podanymi. Ja im dodam barwy zasług moich i miłości. I zachwycać się będę tymi kwiatami z niebem całym. Dusza znosząca z heroizmem cierpienia, jest cudem mojej miłości. Męstwo w cierpieniach jest podporą pokoju. Pokora jest podstawą, a męstwo, podporą cnót. Ufność jest wzmocnieniem, a miłość siłą, która łączy jakby ogniwem wszystkie inne cnoty. Tobie okazałem miłosierdzie większe niż Tereni, bo przedłużam ci życie! Zadość czynisz memu pragnieniu, kiedy pragniesz zbawienia dusz, a kiedy przepraszasz za grzeszników, koisz mój ból i kochasz Mnie miłością czułą. Jak, kiedy dzieci dobre przepraszają za inne dzieci, koją ból i gniew ojca, tak i ci, którzy Mnie przepraszają za grzeszników, koją mój ból.
MATKA BOŻA (uroczystość Macierzyństwa Matki Bożej): Matka ziemska ma radość z dzieci dobrych, a złe sprawiają jej ból. Dobre dzieci rozbrajają jej ból, jaki ma z postępowania złych dzieci. Kto jest pod moją opieką, nigdy nie będzie w niebezpieczeństwie.
PAN JEZUS: Nie pojmujesz mojej miłości. Gdybyś choć część zrozumiała, co dla ciebie uczyniłem i wycierpiałem! Nie dość na tym, żem wycierpiał tyle i życie położył, ale pozostałem z wami i pozostaję dniem i nocą. Zabijają Mnie w duszy, gdy niegodnie [Mnie] przyjmują, a jednak znoszę to dla miłości. W Komunii św. oddaję siebie, a we Mszy św. składam ofiarę z miłości dla ciebie, dla jednej duszy stworzyłbym niebo.
ŚWIĘTA TERESA OD JEZUSA (15 października): Dziecko Boże, spełniaj wolę Bożą i kochaj Jezusa z całego serca. Pilnuj tego, byś wierna była twemu Oblubieńcowi. Pilnuj tego, czego żąda od ciebie. Bo gdybyś tylko słuchała, co mówi, a nie spełniała, nie byłby zadowolony. Wiele się módl za grzeszników, bo to jest w naszej regule (przyp. 6). Módl się i czyń ofiary za kapłanów, by byli gorliwi o chwałę Bożą. Z miłości Jezusowej módl się i czyń ofiary, i składaj je Sercu Jezusowemu. Z ofiar tych i cierpień już za życia twego i po śmierci będzie Jezus przez Matkę swoją udzielał łask różnym duszom. Co to za gospodyni, która nie stara się o przysporzenie majątku? Schodzi na nędzę. Ty staraj się przysporzyć zasług Jezusowi, boś niejako Jego gospodynią. Ze wszystkiego bądź zadowolona, zachowuj spokój i swobodę ducha, bo przez to pociągniesz i innych do spokoju. Bądź wesołego oblicza, a szatan nie będzie miał do ciebie dostępu. On wie, że masz na duszy podobieństwo Boże, gdy widzi twą twarz wesołą; trzyma się z daleka i lęka się takiej duszy, bo na jej twarzy już widzi wyryte podobieństwo Boże. Gdy dusza [jest] smutna i przygnębiona, szatan ma większy do niej dostęp, zamęt i niepokój w niej sprawuje. Radością swoją, radość sprawiasz Jezusowi.
PAN JEZUS: Ja jestem Miłością i zapalam ogień miłości w twoim sercu. Kto we Mnie mieszka, to i Ja [mieszkam] w nim, a miłość moja jest siłą i mocą do wykonywania dobrych uczynków i cnót. Twoja miłość wykonuje cnoty miłością ze Mnie wziętą. Stąd mam chwałę, i to radość Mi sprawia. Mało jest dusz, w których miałbym odpoczynek. Przez to znajduję w duszy odpoczynek, iż spokojnie znosi przeciwności. Ona za mnie cierpi, a Ja spoczywam, i to Mi daje spokój. Moja Matka zaś ma radość z mego spoczynku. Dziękuję mojemu Ojcu Przedwiecznemu, że Mnie posłał na ziemię, żem przyjął ludzkie ciało. A teraz w duszach, z którymi się łączę, na nowo ponawiam odkupienie. Owe dusze przez cierpienia , modlitwy i ofiary pomagają Mi dusze zbawiać. (Niedziela Misyjna): To, że pragniesz być wierną, już jest wiernością. Im dusza mniej udolna, im nędzniejsza, a pragnie Mnie kochać, tym więcej łask jej daję. Moją radością jest udzielać jak najwięcej łask duszy nieudolnej.
KUNDUSIA prosi o światło do poznania Pana Jezusa i siebie.
PAN JEZUS: Przychodzę do ciebie, do twego serca. W Komunii św. przynoszę wszystkie cnoty i światło, i udzielam go. Ożywiam wiarę, ufność i przez ciebie, i z tobą wykonuję cnoty. W trudnościach i przeciwnościach zatajam się niejako przed tobą, zdajesz się być opuszczona, ale wtedy Ja jestem najbliżej ciebie. Wtedy, gdy się zwyciężysz, radość Mi sprawiasz i duszę swą uświęcasz. Wtedy okazujesz Mi miłość ofiarną. Gdybyś ulegała swej samolubnej woli, wtedy odmawiałabyś Mi miłości tak dla Mnie miłej. Jak Ja wynagradzać będę za każdą ofiarę i każde zwycięstwo! Gdyby człowiek nie odczuwał przeciwności, krzywda by mu się działa, bo pozbawiony byłby miłości ofiarnej. Szczęśliwy [ten], kto jest pod moją opieką, bo żadnemu niebezpieczeństwu nie ulegnie; gotów jestem cud uczynić! Ani dziecko żadne nie jest tak bezpieczne w objęciach ojca, jak bezpieczny jest ten, co w mojej jest opiece. Pragnę byś doszła do szczytu Góry miłości. Oddaj się na własność moją w zupełności. W spokoju i radości znieść powinnaś wszystko, co na ciebie przychodzi, dla sprawienia radości Sercu mojemu. Tej łaski wejścia na szczyty nie wszyscy dostępują, jedynie ci, co Mi się w zupełności oddają. Patrz na lampę, która pali się przed tabernakulum (przyp. 7). Tak dusza wyniszcza się, gdy żyje w zaparciu się samej siebie, w zaparciu swej woli i w zwyciężaniu samej siebie.
KUNDUSIA oddaje po Komunii św. Dzieciątko Jezus Matce Najświętszej z prośbą, by Je [potem] zwróciła Kundusi do miłowania.
MATKA BOŻA: Oddaje ci Je, weź Je na Oblubieńca i Brata, bądź Mu wierna, winszuję ci mojej radości, jakiej doznaję, gdy mi Je oddajesz. Proś o co chcesz, a dane ci będzie.
KUNDUSIA prosi o odpuszczenie grzechów.
MATKA BOŻA: Tego dostąpiłaś i masz szatę niewinności, dlatego prośby twe są wysłuchiwane i miłe Sercu Syna mojego. Kościół ustanowił dla mnie miesiące maj i październik, ale miłość moja nigdy się nie kończy, choć kończy się czas.
PAN JEZUS: Daleko milej Mi przebywać w sercu twoim niż w kielichu, bo w sercu twoim mogę działać przez ciebie dla mojej chwały. Kielich jest tylko moją siedzibą. Miłujesz Mnie, gdy czynności twe wykonujesz z miłości ku Mnie. Miłujesz we wszystkich stworzeniach i w cierpieniach. Pragnienie miłowania Mnie Ja ci daję, a pragnienia wynagradzam, jakby były wykonane. Ile możesz, czyń z miłości dla Mnie, a twe braki moją miłością pokryję i miłość nasza zawsze będzie wyrównana. Daję ci pokój, a pokój daje szczęśliwość. Miłość sprawia, że dusza jest cierpliwa. Bądź bardzo pokorna, bo tylko dusze pokorne mają pierwszeństwo i dostęp do łask.
1. Niemcy wysiedlali mieszkańców Stryszawy, dochodziły wieści, że będą wysiedlać i w osiedlu Siwcówka, a starych ludzi wywiozą do obozów koncentracyjnych. Mieszkańcy żyli w ciągłym lęku.
2. Tekst sprawia wrażenie jakoby Bóg zamieszkiwał w duszy tylko przez Wszechmoc. O tym, że zamieszkuje w duszy jak w tabernakulum, także przez łaskę mówi na innych stronach.
3. II Korpus Polski w dniach 11-19 maja 1944 r. po ciężkich walkach zdobył silnie umocnione przez Niemców wzgórze Monte Casino we Włoszech, które było kluczową pozycją obronną tzw. Linią Gustawa.
4. Absolucja tzn. odpuszczenie grzechów w sakramencie pojednania.
5. Pragnienie zbawiania dusz.
6. “Naszej regule” tzn. karmelitańskiej. Kundusia była w III Zakonie Karmelitańskim przyjmując imię zakonne Teresa od Dzieciątka Jezus.
7. W kaplicy św. Teresy przed tabernakulum paliła się lampka oliwna.