
Starsze pokolenie z pewnością dobrze pamięta Ludwika Solskiego (1855-1954), aktora i reżysera, męża aktorki Ireny Solskiej. Swą pracę artystyczną związał głównie z Krakowem, Warszawą i Lwowem. Ceniony był za wszechstronność i doskonałą wręcz charakteryzację. Występował na scenie niemal do ostatnich lat życia. Obdarowany rozmaitymi uzdolnieniami nigdy nie zapomniał, od kogo je otrzymał i kto pomógł mu je rozwinąć. Z okazji rodzinnych czy zawodowych jubileuszy znajdował czas, by podziękować Bogu. Tak też było w roku 1954, ostatnim roku jego życia, gdy odwiedził klasztor karmelitów bosych w Czernej. Karmelitański kronikarz odnotował:
„Nasze czerneńskie ustronie odwiedził Ludwik Solski, którego 100. rocznicę urodzin oraz 80-lecie pracy artystycznej obchodziła w roku bieżącym cała Polska”.
Prezentowane fotografie wykonano 7 września 1954 roku przed klasztorem. Pierwsza przedstawia sędziwego Jubilata w towarzystwie ojca Romana Pająka. Pan Solski modlił się z małżonką przed obrazem Matki Bożej Szkaplerznej, a następnie – oprowadzany przez zakonników – zwiedził klasztor i jego otoczenie.
Drugą fotografię zrobiono na pożegnanie. Od lewej stoją: pielęgniarka państwa Solskich, pani Irena Solska, ojciec Roman Pająk, pan Ludwik Solski oraz przeor klasztoru ojciec Bazyli Jabłoński.
o. Jerzy Zieliński OCD