9 lutego

Co czynić córko moja, by wejść do świątyni swej duszy i tam, wewnątrz, słuchać głosu króla Salomona? Ach, to coś trudnego, bo brama jest wąska! Och, i jak mało jest tych, którzy wchodzą przez tę bramę życia tak wąską! Zna Pani tę bramę życia, która prowadzi nas do pałacu naszego Boga, naszego Króla i naszego Pana? Oto ona. Kto nie zaprze się samego siebie, nie bierze swego krzyża i nie niesie go zawsze, nie jest mnie godzien i nie może być moim uczniem. Oto wąska brama, przez którą trzeba wchodzić, córko moja.

bł. Franciszek Palau y Quer

Któż by nie chciał znać wejścia prowadzącego do skarbu, do najbardziej wewnętrznej komnaty, w której przebywa sam król? Zdziwić może fakt, że taką komnatę, gdzie mieszka Król, nasz Pan i Władca pełen miłosierdzia, mamy w sobie. Nosimy ten skarb ze sobą. Problem w tym, że często szukamy go na zewnątrz. Nie bardzo wiemy, jak mamy tam wejść, ani, z wygody czy lęku przed wysiłkiem, nie podejmujemy nawet próby. Mamy przeczucie, że będzie to wymagać samozaparcia. Nauczeni chodzenia szerokimi drogami, gdzie czujemy się komfortowo, nie chcemy ich nagle zmienić na wąskie, niewygodne ścieżki. Dodatkowo musimy wziąć krzyż swojego życia, czasem też innych, i odważnie z nim iść, ufni w pomoc Boga. My jednak nie chcemy czegokolwiek komuś zawdzięczać, a raczej wędrować i to czasem całe życie według własnego scenariusza i planu. Wąską drogą krzyża idą tylko uczniowie Chrystusa. Uczeń, by zasłużyć na to miano, musi słuchać swojego nauczyciela i Go naśladować. Musi dać się poprowadzić.


Odszedł do Boga w Karmelu

1989 † o. Artur od Matki Miłosierdzia (Wiosna)

bets10jojobetjojobet girişcasibomcasibom girişjojobet girişcasibomcasibomjojobet